Żubry Białystok - Tempcold AZS Politechnika Warszawska
O randze tego spotkania, nie trzeba chyba przekonywać nikogo.
Teraz liczy się tylko zwycięstwo, bo stawką jest pierwszoligowy byt. Mimo niekorzystnego w sezonie zasadniczych bilansu spotkań z ekipą Politechniki, dziś zapowiada się walka o każdą piłkę i każdy centymetr boiska. Tego po prostu nie można przegapić, więc rezerwuj sobie czas na dzisiejsze popołudnie - emocje w cenie biletu !
Okiem Krisa
Przed nami najważniejsze mecze sezonu, decydujące o być albo nie być białostockiego klubu. Tę świadomość przejawia chyba każdy żubrowy kibic. Rywal z którym zmierzą się Żubry, to obok Prokomu II najtrudniejszy przeciwnik z dolnej połówki tabeli. W składzie Tempcoldu figurują gracze, którzy na co dzień są zawodnikami ekstraklasowej Polonii 2011. Ten fakt będzie miał największy wpływ na rozstrzygnięcie rywalizacji. Jednak w sobotni wieczór posiłki z PLK, wielce prawdopodobnie zaangażowane będą w arcyważny dla pierwszego zespołu mecz w Kołobrzegu. Pomimo tego rywale i tak będą groźni, co udowodnili w sezonie zasadniczym wygrywając dwukrotnie. Na największą uwagę zasługują Michałowie Nowakowski i Jankowski, jak również wychowanek Gimbasketu Białystok, Krzysztof Sulima. Są to trzej najlepsi strzelcy rywala, a do tego Nowakowski i Sulima notują najwięcej zbiórek w stołecznej ekipie. AZS gra szybką koszykówkę, co jest naturalne biorąc pod uwagę wiek zawodników, oddając również wiele rzutów, zwłaszcza z dystansu. Receptą na sukces jest narzucenie swojego stylu gry i nie wdawanie się w wymianę ciosów (co może być wodą na młyn dla szybkich graczy Tempcoldu). Ważnym elementem będzie gra naszych młodzieżowców, a zwłaszcza Mariusza Rapuchy, który nie może łapać tylu głupich fauli i dawać się ponosić niezdrowym emocjom.
Sobota 27.03, godz. 17, hala UM przy Wołodyjowskiego 1
ZAPRASZAMY


